czwartek, 4 listopada 2010
poniedziałek, 25 października 2010
Ściana uśmiechu - czyli malarstwo pokojowe ...



Gdzieś tam daleko jest ściana płaczu, a nasz mały "rajdek" ma swoja ścianę uśmiechu ...
Najpierw był pomysł, potem projekt w corelu, a potem 2 dni malowania tła (bez mojej małżonki to byłby pewnie tydzień:) ) + zakupione rewelacyjne naklejki ... i efekt jaki jest widać na załączonych zdjęciach...
Uśmiech frędzelka bezcenny !
czwartek, 16 września 2010
Ale wiocha ... w lesie na grzybach ...
Prawie jak Brokilon ... w tym wypadku prawie wcale nie robi dużej różnicy ...













No i wyszło szydło z worka ... mam talent do znajdowania grzybów ! Z tym, że tylko do trujących :) Ale jeśli sie zastanowić to też dobrze bo można spokojnie założyć, że to co ja zobaczę z daleka to nic wartego uwagi... no chyba że zamiast zastosowań kulinarnych chcemy inaczej je użyć - np. do zdjęć :)
Ale wiocha - część kolejna ...
Subskrybuj:
Posty (Atom)







