poniedziałek, 25 października 2010

Ściana uśmiechu - czyli malarstwo pokojowe ...




Gdzieś tam daleko jest ściana płaczu, a nasz mały "rajdek" ma swoja ścianę uśmiechu ...
Najpierw był pomysł, potem projekt w corelu, a potem 2 dni malowania tła (bez mojej małżonki to byłby pewnie tydzień:) ) + zakupione rewelacyjne naklejki ... i efekt jaki jest widać na załączonych zdjęciach...
Uśmiech frędzelka bezcenny !

czwartek, 16 września 2010

Skansen ... czyli z cyklu "Cudze chwalicie ..."















Nasz kaszubski we Wdzydzach ...
Totalna rewelacja ...

Ale wiocha ... w lesie na grzybach ...








Prawie jak Brokilon ... w tym wypadku prawie wcale nie robi dużej różnicy ...
















No i wyszło szydło z worka ... mam talent do znajdowania grzybów ! Z tym, że tylko do trujących :) Ale jeśli sie zastanowić to też dobrze bo można spokojnie założyć, że to co ja zobaczę z daleka to nic wartego uwagi... no chyba że zamiast zastosowań kulinarnych chcemy inaczej je użyć - np. do zdjęć :)

Ale wiocha ... część kolejna i nie ostatnia ...






Kilka zdjęć nieba ... hmmm pewnie oklepane itp. itd ...
Ale mnie to wciąż niezmiennie zachwyca ...

Ale wiocha - część kolejna ...






A potem polowanie na ważki...


Pogoda czasem nie sprzyjała zabawom pod gołym niebem ale to nie znaczy, że zdjęć nie można było robić... Woda kapiąca z parasola też się załapała na sesję ...

Ale wiocha - fauna ...







Troszkę zdjęć stworzeń napotkanych ...