Nie lubię Sopotu w sezonie, nie lubię tłumów przewalających się tam i z powrotem po monciaku i molo ... Ale Sopot o poranku, budzący się do życia, witający biegaczy i spacerowiczów, a żegnający nocnych marków i imprezowych niedobitków ... to co innego !




















1 komentarz:
Synek ! Mógłbyś nadmienić dyskretnie że zdjątka te powstały pośrednio dzięki tatulowi ! No tak czy nie ?!
Prześlij komentarz